Kilka lat temu, rozpoczęłam przedsięwzięcie, którego założeniem jest przemierzenie szlaku bursztynowego na piechotę. Na podstawie publikacji naukowej i mapy z tejże przemaszerowałam prawie 2000 kilometrów, docierając do Aquileia. Informacje w języku polskim, języku niemieckim i języku włoskim znajdują się na stronie / Auskunft darüber finden Sie in der Polnischen, Deutschen und Italienischen Sprache auf der Seite / Tutte le informazioni sull’impresa in polacco, tedesco e italiano si trovano sul sito:
Szlak bursztynowy, to inaczej drogi i szlaki, które wiodły z Akwilei nad Adriatykiem, na północ Europy, na bursztynodajne wybrzeże Bałtyku: Zatokę Gdańską lub Półwysep Sambijski. A służyły stałym kontaktom handlowym, najpierw z Celtami a później z Imperium Rzymskim. Zanim główny szlak handlu bursztynem wiódł z Aquileii przez Carnuntum, oraz Vindobonę (Wiedeń / Austria) i Brigetio (Komárom / Węgry), wcześniej wędrowano przez Lentię i Lauriacum, w pobliżu przepraw przez Dunaj.
Dawne szlaki handlu bursztynem, omijały przeszkody terenowe wiodąc wzdłuż dolin rzecznych, przez przełęcze górskie lub przejścia między bagnami. Były przedłużeniem dróg bitych lub kutych w skałach na terytorium państwa rzymskiego.
Szlak bursztynowy, nie tylko obsługiwał zaopatrzenie Rzymian w złoto Północy, ale wzdłuż niego handlowano także innymi towarami.
Miasto Aquileia, ośrodek handlu i obróbki bursztynu, a także wytwórczości szklarskiej, skąd bursztynowi kupcy wyruszali po złoto Północy, by przemierzyć Europę po ten cenny surowiec. Na trasie szlaku powstawały i rozwijały się osady. W celach handlowych i jako podarunki z terenu Cesarstwa Rzymskiego, napływały do nich różne towary, w tym delikatne ozdoby ze złota, srebra i brązu, jak i luksusowe naczynia ceramiczne i szklane. Dawny szlak bursztynowy łączył w ten sposób, społeczności oddalone od siebie o setki kilometrów.
Przygotowując się do magisterki, zbierałam materiały na temat szlaku bursztynowego, jak i samego bursztynu zamierzając napisać o tym pracę. Oprócz korzystania z publikacji naukowych, chciałam przejść odcinek szlaku bursztynowego na terenie Polski. Lecz pracę magisterską napisałam na inny temat, związany z Pragą czeską. Stąd na moją marszrutę wytyczyłam odcinek szlaku bursztynowego wiodący przez stolicę Czech. Co do tytułu bloga, nie jest mojego autorstwa, a pochodzi z prezentacji fotografii, połączonej z prelekcją w gmachu Muzeum Archeologiczno – Historycznym miasta Elbląg.